Spotkanie autorskie z Nicholas Sparks

0 Flares 0 Flares ×

Tłumy ludzi, wyczekujących na pojawienie się amerykańskiego pisarza Nicholasa Sparksa. Każdy zniecierpliwiony i znużony kilkugodzinnym staniem w długaśnej kolejce. Przy odrobinie szczęścia tak jak było to w moim przypadku, można poznać ciekawe osoby, które podzielają pasję do jego książek. W dobrym towarzystwie czas minął bardzo szybko. Niesamowite emocje i radość z możliwości bycia jedną z wielu, którzy rozumieją co oznacza miłość do literatury. Nicholas był bardzo pozytywnie nastawiony do fanów, podpisywał książki, uśmiechał się do zdjęć, a nawet potrafił chwilkę porozmawiać. Co wbrew pozorom jest rzadkością u wielu znanych osób. Jednak on mnie nie zawiódł i poświęcił mi pare minutek. Nie omieszkałam mu powiedzieć, że był dla mnie inspiracją, kiedy zaczynałam pisanie swojej pierwszej książki. Wiadomo, że było ich wiele, ale mimo wszystko on był jedną z tych ważniejszych.

Książki Sparksa są wyjątkowe, ciepłe i takie życiowe, masz wrażenie, że ciebie to też może dotyczyć. Na tym polega sztuka pisania, na przedstawieniu realnej historii, którą polubią czytelnicy. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji czytać jego opowieści, naprawdę warto, nawet jeśli są one smutne, pozostawiają po sobie nadzieję. O czym wspomniał sam pisarz podczas wczorajszego wywiadu.

Niestety pani prowadząca wywiad, zadawała fatalne pytania! Nie dość, że nie miała pojęcia o jego książkach, to notorycznie poruszała kwestię dotyczącą rozwodu i rozstania. Co było  mega nietaktowne, ponieważ sam autor ostatnio się z tym borykał. Nawet jeśli temat był zbliżony do najnowszej książki, to jej dobór pytań, był niesmaczny. Sam autor zwrócił jej w końcu uwagę, że nie jest psychologiem! Kolejna wtopa to wątek oparcia w rodzinie, gdzie członkowie rodziny Sparksa w większości przeszli na drugą stronę tęczy- szokujące jak można być tak nieprzygotowanym do wywiadu! No i podsumowujące tragedię nietaktu pytanie- Dlaczego wszystkie jego książki muszą kończyć się szczęśliwie? Ci, którzy przeczytali chociaż dwie jego powieści, dobrze wiedzą, że żadna nie kończy się idealnie! Sam pisarz, zachował dużą cierpliwość do tak fatalnych pytań. Miejmy nadzieję, że będzie chciał jeszcze nas, kiedyś odwiedzić!

Mimo tego spotkanie z nim było niesamowitym doświadczeniem. Kto by pomyślał, że serce potrafi bić tak szybko ;) Nie poddałyśmy się i wytrwałyśmy do momentu – zdobycia upragnionego autografu od Nicholasa :) Właśnie takie chwile są warte poświęceń. <3

Print Friendly
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

1 komentarz

  1. ~Ula

    Dokladnie2 sie z Toba zgodzę w kwestii jego książek, przeczytalam wszystkie i każda mnie wciągnęła jakbym byla tam naprawdę! Fakt, nie każda konczy sie szczęśliwie, jedna mi zapadla w pamięć… „Anioł stróż”nie konczy się szczęśliwie, ja osobiscie płakałam.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>